Produkt bez stanu magazynowego to dziś ślepy zaułek. Klient, który go chciał, wychodzi i nie wraca. Sklep nie dowiaduje się nawet, że ktoś go szukał - choć to jest najtańsza informacja o popycie, jaką może mieć.
Ta wtyczka robi dwie rzeczy naraz, i ta druga jest ważniejsza.
Klientowi daje powód, żeby wrócił
W miejscu, gdzie normalnie stoi przycisk zakupu, pojawia się formularz z jednym polem. Klient zostawia adres, potwierdza go kliknięciem w mailu i dostaje jedną wiadomość, gdy towar wróci. Nie subskrypcję, nie newsletter - jedną wiadomość, po której wpis znika z listy.
Zapis dotyczy wybranego wariantu, nie produktu-rodzica. To jest najczęstszy błąd w tej kategorii wtyczek: klient czekający na rozmiar M dostaje maila, gdy wraca XXL, i przestaje ufać takim powiadomieniom.
Tobie daje listę zakupową
Darmowe wtyczki kończą na wysłaniu maila. Tutaj pierwszy ekran w panelu to nie lista adresów, tylko produkty posortowane po liczbie czekających osób, z datą najstarszego zapisu. To jest gotowa odpowiedź na pytanie, co zamówić u dostawcy w pierwszej kolejności - i to ona zamienia funkcję obsługi klienta w narzędzie zakupowe.
Ta sama liczba stoi w kolumnie „Oczekujący” na liście produktów, czyli tam, gdzie i tak pracujesz. Obok stanu magazynowego, bo „brak” i „czeka 12 osób” czyta się razem albo wcale.
Wysyłka, która nie wysadzi Twojej poczty
Powrót towaru nie wysyła maili od razu - ustawia oczekujących w kolejce jednym zapytaniem, niezależnie od tego, czy czeka pięć osób, czy pięć tysięcy. Wiadomości wychodzą partiami co pięć minut.
To nie jest przezorność na wyrost. Import CSV potrafi ustawić stan tysiącom produktów w jednej pętli. Wysyłka prosto z tego miejsca wypchnęłaby kilkanaście tysięcy wiadomości w minutę - hosting obciąłby wysyłkę, a domena trafiła na czarną listę. Po takim imporcie sklep nie wysłałby już nic, łącznie z potwierdzeniami zamówień.
Wyprzedany produkt kończy wizytę zamiast ją odłożyć. Klient zamyka kartę, a sklep zostaje bez informacji: nie wie, ilu ludzi chciało ten towar, ani który z wyprzedanych produktów zamówić jako pierwszy.
Formularz „Powiadom mnie” odwraca obie te straty naraz. Klient dostaje powód, żeby wrócić - jedną wiadomość w chwili, gdy towar wraca. Sklep dostaje listę oczekujących, czyli policzony popyt na rzeczy, których nie ma na półce.
Formularz zamiast martwego przycisku
Pojawia się sam, gdy stan magazynowy spadnie do zera, dokładnie tam, gdzie klient właśnie chciał kliknąć „Dodaj do koszyka”. Wygląd bierze z Twojego motywu.
Lista oczekujących to raport popytu
Produkty posortowane po liczbie czekających osób, z datą najstarszego zapisu. Gotowa lista tego, co zamówić u dostawcy w pierwszej kolejności.
Popyt widać tam, gdzie pracujesz
Kolumna „Oczekujący” stoi na liście produktów obok stanu magazynowego. Osobny ekran obejrzałbyś raz po instalacji i nigdy więcej.
Adresy, daty i zgody
Widok jednego produktu: kto czeka, od kiedy, czy potwierdził adres. Zgoda zapisana z treścią, datą i adresem IP. Eksport CSV z każdego ekranu.
Wysyłka partiami, nie lawiną
Powiadomienia idą porcjami co pięć minut. Import ustawiający stan tysiącom produktów nie zamieni się w kilkanaście tysięcy maili w minutę.
Mail w szacie Twojego sklepu
Powiadomienie wychodzi w kopercie WooCommerce - z Twoim logo, kolorami i stopką. Treść i znaczniki {produkt}, {cena}, {link} ustawiasz w panelu.
Testowane z
-
v1.0.0 Nowość
Pierwsze wydanie: formularz na karcie produktu z obsługą wariantów, potwierdzenie adresu mailem, pułapka na boty i limit prób, wysyłka partiami przez cron, raport popytu, kolumna na liście produktów, eksport CSV, treści maili ze znacznikami.
Czy działa z wariantami?
Tak, i to jest najczęstszy błąd w tej kategorii wtyczek. Zapis dotyczy wybranego wariantu, nie produktu-rodzica: klient czekający na rozmiar M nie dostanie maila, gdy wróci XXL. Formularz pokazuje się dopiero po wybraniu wariantu, którego nie ma na stanie.
Czy klient dostanie jeden mail, czy subskrypcję?
Jeden. Po wysłaniu wpis znika z listy oczekujących. Gdy towar skończy się ponownie, klient zapisuje się jeszcze raz - to świadoma decyzja, a nie niedoróbka: powiadomienie o produkcie, którego klient szukał pół roku temu, jest już tylko spamem.
Co przy imporcie tysiąca produktów?
Zmiana stanu nie wysyła maili, tylko ustawia oczekujących w kolejce - jednym zapytaniem, niezależnie od liczby produktów. Maile wychodzą partiami co 5 minut, domyślnie 25 na raz. Bez tego jeden import wypchnąłby kilkanaście tysięcy wiadomości w minutę i sklep przestałby wysyłać cokolwiek, łącznie z potwierdzeniami zamówień.
Co z produktami na zamówienie?
Produkt z włączonymi zaległymi zamówieniami (backorders) da się kupić, więc nie jest niedostępny. Formularz się przy nim nie pokazuje i nie przykrywa przycisku zakupu - inaczej wtyczka odbierałaby Ci sprzedaż.
Czy zapisy da się wyeksportować?
Tak, CSV z każdego ekranu: całość albo jeden produkt. W pliku jest adres, status, daty, treść zgody i adres IP - czyli komplet na pytanie „skąd macie mój adres”.
Czy mój motyw wyświetli formularz?
Wtyczka wpina się w standardowy hak WooCommerce i w miejsce, w którym motyw wypisuje „Brak w magazynie” - to pokrywa ogromną większość motywów. Motyw z całkiem własnym szablonem karty produktu obsłużysz skrótem [tw_powiadom_o_dostepnosci] albo jedną linijką twpd_form(); w szablonie.




